ODWIEDZAMY PIWNICE PATRIARCHE

W Beaune mamy do wyboru wiele piwnic oferujących degustacje. Spis ich znajdziecie tutaj KLIK

Ponieważ kilka lat temu zwiedzaliśmy Marche Aux Vins, tym razem postanowiliśmy zejść w głąb piwnic Patriarche. Patriarche, to sprzedawca i producent ( pamiętajcie, że we Francji ta rola nie zawsze idzie w parze ) wina od 1780 roku. W chłodnej ciszy ich piwnic dojrzewają wina z winnic Montrachet, Meursault, Pommard, Nuits Saint Georges cz Beaune. Podlewani deszczem i lekko zamrożeni wiatrem błądziliśmy po Beaune, zanim zdołaliśmy znaleźć wejście, ale dzięki temu, chłód skalnych piwnic, był dla nas nieco mniej chłodny niż zazwyczaj 🙂Kontynuuj czytanie →

MUZEUM WINA W BURGUNDII

To  była pamiętna majówka, mieliśmy okropną pogodę, z serii najgorsze co może Cię spotkać nad Bałtykiem latem, czyli bardzo zimno, wiatr i zacinający deszcz, nikt więc nie powinien być zdziwiony, że szukaliśmy rozrywek „pod dachem”. Na pierwszy ogień (a raczej chłód wiekowych murów) poszło Musée du Vin de Bourgogne. I naprawdę było warto. Muzeum niewielkie, ale umieszczone w zabytkowym budynku i pełne  ciekawych pamiątek dotyczących lokalnego wniarstwa. Warto je odwiedzić, nawet gdy za oknem świeci słońce 😉 Znajdziemy tu przykłady starych narzędzi, lokalnych ubrań, butów, butelek itp. Są też dzieła sztuki poświecone winu, mapki, makiety i zdjęcia.Kontynuuj czytanie →

365 DNI W ROKU W WINNICY

Podróżowanie po winnicach, to jest to. Jednak przy 26 dniach urlopu w roku, trudno zaliczyć każdy etap produkcji, a chciałoby się, prawda? Podejrzeć, jak przycinają krzewy, co tam podejrzeć? Na ochotnika zgłosiłabym się na pomocnika, nawet sekator własny mam. Nie straszny mi hiszpański przedwiosenny chłód, nie boję się monotonnego fizycznego wysiłku, cięcie krzaków jest pracą dla mnie. Na winobranie też bym pojechała, słońce kocham, upał mi nie przeszkadza, pracować fizycznie mogę. Mogłabym pomagać w piwnicy, próbować świeżego wina prosto z kadzi, pilnować temperatury…. Tylko jak to wszystko robić w 26 dni???Kontynuuj czytanie →

POTĘGA MARKETINGU

 

Mieliśmy przyjemność, dzięki uprzejmości magazynu WINO brać udział w degustacji win portugalskich. Ponieważ spośród gości większość stanowili zawodowcy i profesjonaliści, im zostawiam fachową ocenę zarówno samej imprezy jak i win tam prezentowanych.

Ja utwierdziłem się co do tego, że wina z Półwyspu Iberyjskiego należą do moich ulubionych, ze szczególnym uwzględnieniem rzeki Duero/ Douro. Oczywiście nie zapominając o wyśmienitych Vino Verde, które stanowią osobną kategorie nie do pobicia w upalne dni.Kontynuuj czytanie →

MUZEUM WINA W PENAFIEL

Podróżując przez Hiszpanię warto rozejrzeć się jakie muzea będziemy mijać i zapamiętć dokładnie, te których absolutnie nie powinniśmy przegapić. Niezmiennie, urzeka mnie w hiszpańskiej architekturze połączenie starego z nowym, ich wielki szacunek dla tego co historyczne i odwaga w używaniu tego co nowoczesne. Efekty osiągają idealne. W najbardziej znanym z zamków z regionu Kastylia i Leon w Penafiel ma swoją siedzibę niewielkie muzeum wina, które odwiedziliśmy.Kontynuuj czytanie →

Pierwszy kieliszek Albariño w Galicji

Kolejny rok marzyliśmy o podróży do Włoch.

Toskanio – oto my przybywamy, spragnieni widoków, ciepła i wina. Wiadomo, wszystkie drogi prowadzą właśnie tam, a nasze jak do tej pory zawsze gdzieś skręcały. To miał być nasz pierwszy raz w Italii, taki wyczekany i wymarzony.
Bylismy pewni, że przeciągniemy chłopaków przez Florencję. No cóż, życie uczy, że lepiej nic nie planować.Kontynuuj czytanie →