Skok w bok

 

Pamiętam jedną z pierwszych naszych wspólnych winnych podróży. Było to kilka czy kilkanaście lat temu

Nasza wiedza o winie była raczej w powijakach, choć wówczas oczywiście byłem przekonany że jestem niezłym ekspertem. Wiedziałem przecież, że do ryby pija się białe, a do wołowiny czerwone wino. Ze szampan jest z Szampanii, a to co w Polsce tak nazywano to słodki ulepek ze sztucznymi bąbelkami.Kontynuuj czytanie →