365 DNI W ROKU W WINNICY

Podróżowanie po winnicach, to jest to. Jednak przy 26 dniach urlopu w roku, trudno zaliczyć każdy etap produkcji, a chciałoby się, prawda? Podejrzeć, jak przycinają krzewy, co tam podejrzeć? Na ochotnika zgłosiłabym się na pomocnika, nawet sekator własny mam. Nie straszny mi hiszpański przedwiosenny chłód, nie boję się monotonnego fizycznego wysiłku, cięcie krzaków jest pracą dla mnie. Na winobranie też bym pojechała, słońce kocham, upał mi nie przeszkadza, pracować fizycznie mogę. Mogłabym pomagać w piwnicy, próbować świeżego wina prosto z kadzi, pilnować temperatury…. Tylko jak to wszystko robić w 26 dni???

Pozostaje mi podglądanie innych i to nie w winnicy, a w okienku monitora, wszak internet to potęga. Szukałam długo, w końcu znalazłam, całe 12 miesięcy podzielone na odcinki, siedząc na kanapie można zazdrośnie obejrzeć tych, co jak idą do pracy to albo do winnicy albo do piwnicy:))) Sami zobaczcie. Pierwszy odcinek poniżej, reszta do obejrzenia TUTAJ

Dla tych, którzy chcą się dowiedzieć miesiąc po miesiącu, co dzieje się z winem w piwnicy a co z krzewami pomocny może być kalendarz, osobny dla każdego rodzaju wina z Riojy – na przykład cykl crianzy wygląda tak KLIK

Bawić się też winiarze potrafią nieźle, zwłaszcza 29 czerwca i zwłaszcza w Haro. Wszystkie chłopaki i dziewczyny z okolicy tego dnia ubierają się na biało i urządzają sobie bitwę na wino. Biorąc pod uwagę, że to samo serce Riojy, to amunicji im raczej nie brakuje. Tak to wygląda:

To co,  kto wybiera się w czerwcu do Hiszpanii?

Kasia